Nie akacjowy ani lipowy. Ten polski miód jest nr 1 na świecie
Miody lipowy, akacjowy czy wielokwiatowy nikogo w Polsce nie zaskakują. Tym razem światowy ranking otwiera jednak zupełnie inny produkt. Podkarpacki miód spadziowy dostał ocenę 4,5 i zajął 1. miejsce w zestawieniu rodzajów miodu TasteAtlas, zaktualizowanym 2 września 2026 roku.
Jeszcze ciekawiej wygląda cała pierwsza piątka. Drugie miejsce zajmuje miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich, trzecie francuski Miel de Provence, czwarte miód drahimski, a piąte miód kurpiowski. Oznacza to, że cztery z pięciu najwyższych pozycji należą obecnie do polskich miodów.
Podkarpacki miód spadziowy trafił na sam szczyt rankingu
Pierwsze cztery miody mają na stronie TasteAtlas tę samą ocenę 4,5, ale serwis ustawia podkarpacki miód spadziowy na pierwszej pozycji. Dopiero piąty miód kurpiowski ma notę 4,4.
TasteAtlas opiera swoje rankingi na ocenach użytkowników serwisu. Deklaruje, że stosuje mechanizmy odrzucające między innymi głosy botów i głosowanie wynikające wyłącznie z lokalnego patriotyzmu.
Pierwsze miejsce podkarpackiego miodu zwraca uwagę także z innego powodu. Jeszcze w listopadzie 2024 roku Miel de Provence był liderem zestawienia TasteAtlas, a podkarpacki miód spadziowy zajmował dopiero 7. miejsce.
Ten miód nie powstaje z nektaru kwiatów
Miód spadziowy powstaje inaczej niż dobrze znane lipowy czy akacjowy. Pszczoły nie zbierają w tym przypadku nektaru z kwiatów. Korzystają ze spadzi znajdującej się na drzewach. W przypadku podkarpackiego miodu spadziowego najważniejsza jest jodła pospolita. Zgodnie ze specyfikacją co najmniej 70 proc. spadzi musi pochodzić właśnie z niej. Dopuszczalna jest również spadź ze świerka i sosny zwyczajnej.
Spadź to słodka, lepka ciecz wydalana przez owady żywiące się sokiem roślinnym, między innymi mszyce. Osadza się na igłach i gałązkach drzew, skąd zbierają ją pszczoły i przerabiają na miód. To właśnie dlatego taki miód smakuje inaczej niż większość miodów kwiatowych.
Jest prawie czarny i pachnie inaczej niż miód lipowy
Jeśli ktoś spodziewa się jasnego, mocno słodkiego miodu, podkarpacki spadziowy może go zaskoczyć. Przed krystalizacją jego kolor może być ciemnobrązowy z zielonkawym odcieniem, aż po niemal czarny. Jest gęsty i lepki. Po skrystalizowaniu staje się jaśniejszy i drobnoziarnisty.
Smak także nie przypomina typowego miodu akacjowego. Jest łagodnie słodki, z wyczuwalną żywiczną nutą. Ministerstwo Rolnictwa opisuje również charakterystyczny korzenny zapach, a specyfikacja produktu porównuje jego aromat do igieł drzew iglastych.
Dobrze smakuje więc nie tylko w herbacie. Można położyć cienką warstwę na świeżym chlebie z masłem, dodać go do naturalnego jogurtu albo zestawić z serem. Przy tak charakterystycznym miodzie nie potrzeba wielu dodatków.
Nie każdy ciemny miód spadziowy jest podkarpackim miodem spadziowym
To ważne szczególnie przy zakupach. „Podkarpacki miód spadziowy” jest chronioną nazwą, a nie swobodnym określeniem każdego miodu spadziowego wyprodukowanego na południu Polski.
Produkt ma unijną Chronioną Nazwę Pochodzenia (ChNP). Został zarejestrowany w 2010 roku. W przypadku produktów z takim oznaczeniem wszystkie etapy produkcji muszą odbywać się na wyznaczonym obszarze, a ich cechy są bezpośrednio związane z miejscem pochodzenia.
Dlatego w sklepie lub na targu warto patrzeć nie tylko na duży napis „miód spadziowy”. Jeśli zależy nam właśnie na produkcie, który zajął pierwsze miejsce w rankingu TasteAtlas, trzeba szukać pełnej nazwy „podkarpacki miód spadziowy” oraz oznaczenia ChNP.
We wrześniu podkarpackiego miodu będzie można spróbować w Sanoku
Moment publikacji rankingu dobrze zbiegł się z wydarzeniem poświęconym podkarpackiemu pszczelarstwu. 13 września 2026 roku w Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku odbędzie się XXI Podkarpackie Święto Miodu.
W programie znalazł się między innymi konkurs, podczas którego sami uczestnicy wybiorą najlepszy podkarpacki miód spadziowy. Będzie więc okazja nie tylko przeczytać o światowym numerze jeden, ale również porównać produkty miejscowych pasiek.